Strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat plików cookies kliknij tutaj

Mimik

Motocyklami interesowałem się od najmłodszych lat. Pierwszą styczność z jednośladem zapewnił mi mój wujek. Już w wieku przedszkolnym byłem wożony przez wujka po okolicznych wioskach na jego  CZ 350. W szóstej klasie podstawowej jeden z moich kolegów miał motorynkę. To na niej stawiałem pierwsze motocyklowe kroki z czego rodzicie nie byli tym zbytnio zadowoleni. W niedługim czasie zdałem kartę motorowerową i z pomocą rodziców, po burzliwych dyskusjach, zakupiliśmy Ogara 200 z czeskim silnikiem. Mój pierwszy Motór towarzyszył mi dzielnie przez dłuższy czas, jednak częste naprawy wywoływały marzenia Simsonie. Niestety moje marzenie nie było dla mnie osiągalne ze względu na finanse. Po sprzedaży Ogara i dofinansowaniu przez rodziców spełniłem swoje motocyklowe marzenie i Simson zagościł w garażu. Jak się później okazało nowa maszyna nie lubiła wody ani wilgoci, jednak w takich sytuacjach mogłem liczyć na swojego kolegę, który miał podobny sprzęt i zawsze doholował mnie do domu. W wieku osiemnastu lat zdałem prawo jazdy kategorii A i B. Posiadając odpowiednie uprawnienia postanowiłem sprzedać Simsona i dzięki wsparciu moich kochanych rodziców, zakupiłem Yamahę FZS 600. Moją „złotą strzałę” zakupiłem pod koniec sezonu, więc ostatnie promienie słońca sprzyjały samotnym przejażdżką, aby zapoznać się ze sprzętem.  Gdy spadł pierwszy śnieg postanowiłem poznać  ludzi , którzy podzielą moją pasję i zawitałem na Forum Śląskich Motocyklistów, gdzie natknąłem się na Grupę …3,14 i reszta. Spodobała mi się panująca tam atmosfera, więc z nadejściem pierwszych dni wiosny, postanowiłem wybrać się na wspólną rajzę z osobami, które poznałem na forum. To była jedna z lepszych decyzji. Wypady w góry, czy też na przysłowiową kawę dodawały mi energii. Niestety życie czasem pisze swoje scenariusze i w krótkim czasie od poznania ekipy …3,14 i reszta, zmuszony byłem sprzedać moją „złotą strzałę” Po dwóch latach przerwy zakupiłem Yamahę FZ6 i znów powróciłem do motocyklowej braci. Za względu na wiele obowiązków mam mniej wolnego czasu,  jednak mimo to mam nadzieję, że uda mi się z Wami spotykać  jak najczęściej.

 

 

 

Nasza wizja

  • 1 Bezpieczeństwo

    Podstawą każdego wyjazdu jest bezpieczeństwo wszystkich uczestników, dlatego szkolimy się kiedy tylko możemy.

    >>>
  • 2 Braterstwo

    Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Slogan stary jak świat, jednak wciąż aktualny pod warunkiem, że trafisz na odpowiednich ludzi.

    >>>
  • 3 Atmosfera

    Wspólne wypady, te krótkie i dalekie, są mniej ciekawe jeśli pokonujesz każdy kilometr samotnie. Jednak jest na to lekarstwo...

    >>>