Strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat plików cookies kliknij tutaj

Kasberg

Moje pierwsze jazdy na motorowerze zawdzięczam sąsiadowi, który kupił sobie nowego Komarka drugiej generacji. Mając 11 lat, zawsze w niedzielę, sąsiad pozwalał mi na jazdę swoim jednośladem. Była to super dwubiegowa maszyna i koniecznością okazało się dotarcie silnika musiałem chwilę odczekać, aby rozkoszować się maksymalnymi prędkościami na ful gazie i podczas pierwszych jazd nie przekraczałem prędkości 30km/h. Były to piękne dni kiedy mogłem jeździć nowym pachnącym Komarkiem i szpanować po okolicznych drogach.

Po paru latach rodzice kupili mi używanego Komarka Sport. To co wydziwiałem na tej maszynce, to w głowie się nie mieści. Od skoków na odległość do jazdy po śniegu. Jak zimą pogoda nie dopisywała to całymi dniami siedziałem i majstrowałem przy silniku (nawet próbowałem szlifować głowicę, aby zwiększyć moc silnika). Majstrowałem tak długo, póki nie urwało wału korbowego. Prawo jazdy kat. A zrobiłem przy okazji robienia kat C w 1984r. Później miałem przerwę, aż do kupienia pełnoletniej MZki 250. Była w dobrym stanie do momentu rozwalenia wału korbowego. Władowałem w nią 2 tysiące, aby po dwóch latach sprzedać za grosze. Następnym nabytkiem było Kawasaki ER5, którym cieszyłem się dwa sezony i zamieniłem je na Kawasaki Z 750S. Niestety ostatnio mało jeździłem na swoim motocyklu, ale w nadchodzącym sezonie obiecuję, że na pewno się to zmieni. Nauki nigdy za dużo, więc postanowiłem doszlifować swoje umiejętności i dwukrotnie wziąłem udział w szkoleniu z doskonalenia techniki jazdy motocyklem, które zorganizował Wódz Grupy ...3,14 i reszta, Piwowarek. Polecam każdemu takie szkolenie, nawet osobom, które uważają, że dobrze jeżdżą. Do zobaczenia na trasie!

  

 

Nasza wizja

  • 1 Bezpieczeństwo

    Podstawą każdego wyjazdu jest bezpieczeństwo wszystkich uczestników, dlatego szkolimy się kiedy tylko możemy.

    >>>
  • 2 Braterstwo

    Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Slogan stary jak świat, jednak wciąż aktualny pod warunkiem, że trafisz na odpowiednich ludzi.

    >>>
  • 3 Atmosfera

    Wspólne wypady, te krótkie i dalekie, są mniej ciekawe jeśli pokonujesz każdy kilometr samotnie. Jednak jest na to lekarstwo...

    >>>